O mnie

Moje zdjęcie

Od lat interesuję się historią, którą znam również od strony zawodowej (Uniwersytet Rzeszowski, kierunek historia). Liceum nauczyło mnie wiele o etnografii i kulturoznawstwie (profil etnograficzno - turystyczny o poszerzonej ofercie historii z geografią). Z zamiłowania jestem fotografem samoukiem oraz przewodnikiem. Od lat podróżuję również po Polsce oraz innych krajach. W szczególności interesują mnie zamki województwa małopolskiego. Zajmuje się również ich klasyfikacją oraz umieszczaniem ich na mapie. Dlaczego mój blog nazywa się "Vanya Ambar"? Otóż jestem wielkim fanem literatury Tolkiena, a w języku wymyślonym przez pisarza (tengwarze - język elfów wysokiego rodu) oznacza to nic innego, jak "Piękny Świat". Jeśli ktoś zainteresowany jest zwiedzaniem na Pogórzach, w szczególności w gminie Ryglice to zapraszam.

Dla zainteresowanych oprowadzaniem.

Osoby zainteresowane oprowadzaniem po Pogórzach (i nie tylko) serdecznie zachęcam do kontaktu ze mną. Mogę obsługiwać wycieczki zarówno dla starszych jak i młodszych osób. Prowadzę również gry terenowe, które chętnie wprowadzam podczas oprowadzania po danym terenie. Zachęcam również grupy zagraniczne, które mogę oprowadzać w języku angielskim.
Nr. tel.: 512485435
E-mail: jakub.marek.nowak10@gmail.com

sobota, 28 stycznia 2017

Projekt "Furmaniec 12". Mój całkiem nowy pomysł.

Z końcem 2016 r. wpadłem na pomysł nowego projektu fotograficznego. Nazywał się będzie "Furmaniec 12". Będzie miał on na celu akcję promocyjną jednego z najpiękniejszych miejsc widokowych w Polsce. O co w tym chodzi? Otóż postaram się zrobić przynajmniej jedno zdjęcie z tegoż wspaniałego miejsca w każdy miesiąc 2017 r. z widokiem na Tatry!!! Poza tym dojdą jeszcze ciekawe fotografie cmentarzy wojennych, okopów z I wojny światowej, lasów w stronę Karwodrzy, widoków na dolinę Białej i Pasmo Brzanki i Liwocza. Trzymajcie kciuki! Styczeń już jest.



niedziela, 22 stycznia 2017

Witamy 2017 rok! :)

Troszku mnie nie było ale z drugiej strony nazbierało się kilka nowych fotek. Ładna zima, prawda? Trzeba było, więc ją wykorzystać. Dni z ładnym światełkiem jak na razie było mało ale te, w które był czas na robienie zdjęć, zostały wykorzystane. Na początek wykorzystaliśmy z Jakubem Rutaną dzień wolny w Święto Trzech Króli. On ustrzelił sobie pięknego puszczyka uralskiego, a ja skupiłem się na lasach Pasma Brzanki. Fotek na paradzie Trzech Króli w Ryglicach nie robiłem, ponieważ sam w niej uczestniczyłem. Jednakże dodam jeszcze jakąś małą relację ze styczniowych imprez. Gdzieś na początku lutego. ;)
www.rutanajakub.pl


17 sierpnia 1944 r. na przełęczy pod Gilową górą doszło do największej zasadzki partyzantów w Galicji Zachodniej. Pułk Strzelców Podhalańskich z okręgu jasielskiego zaatakował kolumnę transportową żołnierzy niemieckich. Zdobyto kilkanaście samochodów z zaopatrzeniem i bronią. Po zakończeniu akcji na miejsce przybył oddział Batalionu "Barbara", który po ostrej wymianie zdań wynegocjował dla siebie m.in. ciężarówkę, a w niej panzerfausty. Były one jednakże owinięte w koce, które jak się później okazało pełne były wszy, które w bardzo szybkim tempie rozmnożyły się wśród partyzantów baonu. Sposoby na wyplenienie ich bywały różne. Jednym z najczęstszych było wkładanie ubrania do mrowiska. Owady szybko wyjadały pasożyty, a ubrania dodatkowo nasączały kwasem mrówkowym, oczyszczając je. Wspomnienia te zostały po części zaczerpnięte z opowieści dr płk Jerzego Pertkiewicza - jednego z dwóch ostatnich żyjących partyzantów Batalionu "Barbara". Autora książki "Regina II", opowiadającej o losach jednego z pododdziałów baonu.

Dziś w miejscu potyczki stoi pomnik, upamiętniający w.w. akcję.


Wg. opowieści dr Jerzego partyzanci często przeprowadzali akcje, wyskakując zza pobliskiej skały. Najprawdopodobniej był to kamieniołom, który znajduje się kilkadziesiąt metrów niżej.

Nisza kamieniołomu rzeczywiście jest dość spora, a do środka prowadzi jedna mała drużka. Najprawdopodobniej jest to opisywane przez doktora miejsce.

Na zdjęciu szlak żółty, który ciągnie się przez całą długość Pasma Brzanki i Liwocza.


Parę dni później ponownie z Jakubem wybraliśmy się zrobić jakieś fotki. Wschód słońca był bardzo kolorowy.




W drodze powrotnej zahaczyłem o słynny "tunel" w Bistuszowej.

W styczniu robiliśmy również, wraz z Piotrem Firlejem, nocne zdjęcia w Ciężkowicach. Pierwszy wypad, to Wąwóz Czarownic.
www.piotrfilej.com
www.skamienialemiasto.pl

Za drugim razem wybraliśmy się w głąb rezerwatu "Skamieniałe Miasto" i uwieczniliśmy Skały Piramidy.


Rok 2017 uważam za rozpoczęty! Miejmy nadzieję, że kolejne miesiące będą równie emocjonujące...

niedziela, 25 grudnia 2016

Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Bożego Narodzenia!

Życzę wszystkim fanom mojego bloga spokojnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia! Niech Boże Dziecię przysporzy Wam wiele łask, a każda chwila niech będzie tą jedyną i niepowtarzalną. Fotografom, wiele wspaniałych kadrów i dobrego światła, a historykom dobrej książki pod choinkę.
Życzy Jakub Marek Nowak

czwartek, 8 grudnia 2016

Grudniowy, krwawy zachód słońca.

Od dwóch dni na Pogórzach dzieją się cuda. Wczoraj wieczorem, wracając z pracy nie mogłem się powstrzymać. Zostawiłem auto na polnej drodze, wyciągnąłem statyw i pstryknąłem fotkę. Cudownie było!

Dziś widok przeszedł najśmielsze oczekiwania. Znów, nie czekając na nic, wyjechałem na najbliższe wzniesienie - tradycyjnie, Furmaniec w Tuchowie. Na początku było tak:

Potem wszystko pociemniało, a niebo zrobiło się gęste i krwawe.

Na koniec, ostatnie promienie słońca oświetliły jedynie horyzont, kończąc niezwykły spektakl.

Ciekawe co będzie dalej, skoro tak się ten grudzień zaczyna...