By Jakub Marek Nowak
Jedno z moich ulubionych miejsc na tej planecie (śmiało konkurujące z Krymem), Wał w Lichwinie, znów pokazuje swe piękno. No i mam w końcu porządne stamtąd zimowe z narciarzami na Jurasówce.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz