Miejmy nadzieję, że 2025 r. będzie lepszy od poprzedniego. Wszystkiego najlepszego dla wszystkich!
Dla zainteresowanych oprowadzaniem.
wtorek, 31 grudnia 2024
poniedziałek, 30 grudnia 2024
Nareszcie o poranku czuć prawdziwą, pogórzańską zimę. Wiatrak w Ryglicach.
Mgły, słońce i skrzypiący mróz. Nareszcie zima. Brak jedynie śniegu. Jednak poranek i tak maluje nam piękne widoki. Wiatrak pogórzański państwa Jeziorów w Ryglicach.
środa, 25 grudnia 2024
Wesołych Świąt dla wszystkich, a w szczególności aptekarzy, służb medycznych i mundurowych.
W tym świątecznym dniu pragnąłbym życzyć zdrowych, wesołych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia. Nie zapominajmy, że dziś i jutro nie wszyscy spędzają czas ze swoją rodziną. Przed chwilą, jadąc przez Tuchów, słyszałem w oddali sygnał dźwiękowy karetki, a kierując się w stronę ulicy Polnej, minąłem aptekę. Uwijali się w niej pracownicy w poszukiwaniu leków. WIELKI SZACUNEK DLA WAS!
Jako, że mój blog, to głównie historia, to będzie i przypomnienie o aptece "Pod Białym Orłem". Istnieje ona nieprzerwanie w Tuchowie od ponad 100 lat! Została założona na pocz. XX w. przez Antoniego Foltyńskiego, założyciela i prezesa tutejszej Ochotniczej Straży Pożarnej i jednego z twórców miejscowego oddziału Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół". Jego syn, Władysław, również był ważną personą. Pełnił funkcję radnego, a następnie burmistrza miasta. Podobnie jak ojciec, on również działał w OSP i był jej prezesem.
niedziela, 22 grudnia 2024
110. rocznica bitwy pod Ryglicami dobiega końca...
środa, 16 października 2024
Wszyscy mają kometę, ale... kto ma z pylonami cmentarza w Staszkówce?
Była godzina 20:00 i ledwo zauważyłem ogon komety na niebie. Plan był jeszcze na kilka ciekawych ujęć. Jednak w miejscu tym przeszkadzały niemiłosiernie krzak i linki. Mimo to udało się. Mam i swoją wymarzoną fotografię.
sobota, 24 sierpnia 2024
W końcu udało się to nagrać! Fotografia nocna z Marcinem Duranem w Zagórzanach i Staszkówce.
Udało się w końcu spotkać z Marcinem Duranem aby wykonać wspólnie film i zrobić zdjęcia nocne. Ujawniliśmy na nim nieco informacji od strony technicznej.
Tym razem wybraliśmy się do Zagórzan, gdzie znajduje się piramida rodziny Skrzyńskich, w której pochowany jest Adam Skrzyński, poseł na Sejm Krajowy i do Rady Państwa austriackiego. Zaprojektowany został przez Teodora Talowskiego, który był na tyle niezwykłą postacią, że na szczycie własnego nagrobka postawił... Sfinksa.
Następnie pojechaliśmy w kolejne niezwykłe miejsce aby sfotografować lot drona i pylony cmentarza nr 118 w Staszkówce. Projektantem pól grobowych, nagrobków i ogrodzenia był niemiecki sierżant saperów, Anton Müller, a monumentu niemiecki artysta, prof. Hermann Kurt Hosaeus. Cmentarz nie został dokończony. Obecny wygląd zawdzięcza niedawnemu remontowi, w czasie którego postanowiono dokończyć dzieło wg. zachowanych planów.
wtorek, 13 sierpnia 2024
Zaskoczę Was. Zorza była wczoraj!
Tym razem chciałem ustrzelić zjawisko nad Tarnowem, więc pojechałem pod wieżę przekaźnikową w Rychwałdzie, która jest świetnym miejscem do obserwacji. Na wzniesieniu jest już na tyle daleko od miasta, że bijąca od niego łuna nie zasłaniała całości kadru. Dzięki temu filary świetlne wychodzą ponad nią. Dołączył do mnie Jerzy Bergander i zaczęliśmy liczne kombinacje na wielu konfiguracjach i obiektywach. Jednak aż do 23:00 nie udało nam się uchwycić nic spektakularnego. Po pierwsze na południu Polski zorza wygląda często jak białe pasy, kolory pojawiają się przy długim naświetlaniu w aparacie. Po drugie miejsce, w którym się znajdowaliśmy było dość jasne, więc zjawisko było widoczne minimalnie. O 23:00 postanowiliśmy jechać na cmentarz 185 w Lichwinie aby sfotografować pomnik centralny i drogę mleczną. Idąc po aparat coś mnie zaintrygowany. Stojąc parę sekund i wpatrując się w Tarnów zauważyłem, że po niebie idą w górę potężne pasy. Drę się: JERZY!!!! JEST, TERAZ JĄ WYWALIŁO!!! Szybko ponownie ustawiamy sprzęt i... TAK MAMY TO!!! ZORZA NAD TARNOWEM!! Potem i tak skoczyliśmy jeszcze do Lichwina. Oto efekt naszego oczekiwania na rozbłyski.
Tak zmieniało się niebo przed 23:00. Jak widać rozbłyski przyjęły formę wysokich, nieco fioletowych słupów.
niedziela, 11 sierpnia 2024
W Ryglicach nic nie ma!
Przecież nic tu nie ma. Po raz kolejny spotykam się w Ryglicach z tym komentarzem.
Widząc po raz kolejny komentarz, że w Ryglicach nic nie ma odwołam się do słynnego Cudze chwalicie, swego nie znacie. Sami nie wiecie, co posiadacie. Przepraszam ale nie mogłem się powstrzymać. Muszę wymienić jak bardzo NIC NIE MA w Ryglicach.
Poza tym, w każdą niedzielę sierpnia, w ramach Tarnowskiej Organizacji Turystycznej, o 10:00 można przejść się po miejscowości z przewodnikiem i zobaczyć wszystko to, co przedstawiam w tym poście.
Zaczynamy od najstarszego w Małopolsce spichlerza z 1756 r. Mieści się w nim mini muzeum z przedmiotami codziennego użytku małomiasteczkowego mieszczaństwa i mieszkańców wsi pogórzańskiej. Budynek jest jednym z niewielu takich unikatów w skali ogólnopolskiej.
Lecimy dalej. Pałac Leśniowskich i Szczepańskich w Ryglicach. Przebudowany w stylu klasycystycznym w XIX w. z dworu z XVII w. Na fasadzie wyjątkowe przedstawienie łabędzia przedziobującego swój bok aby wykarmić młode własną krwią. Motyw znany od wielu lat. Mający również odniesienie do religii. Wokół piękne otoczenie stawów rybnych, drzewa pomnikowe, wyjątkowy system ochrony płazów, pomnik przyrody lipa drobnolistna i zabytkowa kapliczka.
niedziela, 12 maja 2024
Nieprawdopodobne! Kolejna noc i kolejna zorza polarna!
11.05.2024 r. buchnęła wiadomość, że wieczorem ponownie będzie można oglądać zorzę. Jednak możliwości uchwycenia zjawiska były znacznie trudniejsze. Po pierwsze niebo usiane było chmurami, a po drugie, wskaźniki nie dawały pewności czy rzeczywiście da się coś zobaczyć. Z początku wybrałem się na Kokocz, prowadząc na bieżąco rozmowę z jeszcze 3 osobami, które również pojechały w teren: Marcinem Duranem, Jakubem Rutaną i Krzysztofem Piątkiem. Po wykonaniu kilku fotografii stwierdziłem, że w miejscu, w którym się znajduję, jest zbyt duże zagęszczenie chmur, a łuna od Tarnowa i Dębicy jest zbyt mocna. Postanowiłem, więc pojechać do Ołpin, gdzie pod cmentarzem nr 34, stał już Marcin tworzący timelapse. W momencie dojeżdżania do centrum miejscowości telefon: JEST! WBIJAJ! No i rzeczywiście. Marcin trafił na okno pomiędzy chmurami i dzięki długiemu naświetlaniu udało się wyciągnąć to, czego tej nocy nie mogło zobaczyć ludzkie oko - kolory zjawiska widocznego poprzedniej nocy.