Tysiące fotografów w Europie Środkowej czekało na ten moment. Ja podszedłem do tego dość na luzie. Nie szykowałem jakiś teleskopów jak niektórzy, niesamowitych sprzętów fotograficznych. Nawet bateria w moim Nikonie d750 się rozładowała, bo wcześniej trzaskałem tysiące zdjęć i filmów w Pradze w Czechach, bo było to dla mnie po prostu... istotniejsze. A samo zaćmienie? W życiu widziałem już ponad 90%, gdy w Krakowie było 100%, więc nie było to dla mnie nic nowego. Po prostu wyszedłem z hotelu ze statywem i starym Nikonem d5000, rozstawiłem się na jednym z przystanków autobusowych w mieście, z tłumem gapiów czekających na ten moment, i zrobiłem parę fotek. No i jest. Też mam swoje. Pozdrawiam wszystkich szykujących się do tego zjawiska niczym astronomowie z NASA. 😂😂😂