Dla zainteresowanych oprowadzaniem.

Osoby zainteresowane zwiedzaniem Pogórzy (i nie tylko) serdecznie zachęcam do kontaktu ze mną.
Nr. tel.: 512485435
E-mail: jakub.marek.nowak10@gmail.com

sobota, 30 grudnia 2017

Na dziś znów kilka nigdy nie publikowanych fotek!

W Pradze też się kiedyś było i parę fotek się zrobiło. Widok w stronę Mostu Karola i starówki.

Powrót na Pogórze Ciężkowickie i krzyż przydrożny w Ryglicach.

A teraz skok do Biesów. Połonina Wetlińska.

Tym razem Pogórze Rożnowskie i widok z wieży w Bruśniku w stronę Bukowca.

Na Pogórzach rzepaku w bród. W Ryglicach również. Pewnie oleju z tego trochę było...

Ciąg dalszy na pewno nastąpi...

czwartek, 28 grudnia 2017

Kolejne zdjęcia z Szuflady. Polichty, Tursko i Burzyn w czerwieni.

Dziś pogrzebiemy w szufladach. Trochę się tego uzbierało za parę lat, więc będzie co wrzucać...

Na początek Polichty. W 1997 r. w miejscowości utworzono Ośrodek Edukacji Ekologicznej Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Małopolskiego. W chwili obecnej wokół ośrodka spacerować możemy aż trzema ścieżkami. Pierwsza z nich - przyrodnicza - zaprowadzić nas może w podróż po różnych rodzajach ekosystemów, czyli: łąka, las i staw. Po drodze możemy spotkać wiele gatunków roślin i zwierząt. Druga z nich, to ścieżka "Pod Kurhan". Dotyczy ona kolejnych form przyrodniczych. Pojawiają się tutaj również miejsca związane z kulturą i historią Pogórzy, czyli typowa zabudowa drewniana czy też miejsce pamięci walk z 1944 r. W miejscowości odnajdziemy również ścieżkę "Na Budzyń", która również ukazuje nam ciekawe formy przyrodnicze. Poza gatunkami roślin i zwierząt możemy także podziwiać formy przyrody nieożywionej, takiej jak skały piaskowcowe czy źródło wody siarczkowej, z której można skorzystać, zażywając kąpieli w tutejszej saunie. Ośrodek Edukacji Ekologicznej posiada również 24 miejsca noclegowe, pełne wyposażenie i ogrodzony teren z wiatą na rozpalenie ogniska/grilla.
http://www.zpkwm.pl/zespol-parkow/edukacja.html






Polichty to również ważne miejsce z punktu widzenia historii II wojny światowej. 12 września 1944 r. w miejscu tym doszło do potyczki Batalionu "Barbara" z oddziałami niemieckimi. Polski oddział wyszedł jednak z okrążenia i przedostał się w stronę lasów na Jamnej. Później w Polichtach doszło do pacyfikacji wsi. W czasie potyczki polegli: Wiktor Bończyk "Piechociński" i Tadeusz Czupiel "Zaskroniec".

Z Policht postanowiliśmy przejechać się pod stanowisko dokumentacyjne kamieniołom Tursko. Piaskowiec z tego miejsca eksploatowano jeszcze przed I wojną światową. Później zaprzestano jego wydobycia. Obecnie skały objęte są ochroną prawną. Spacerując zboczami kamieniołomu zauważyłem niezwykłą skałę. Postanowiłem nadać jej nazwę Ducha Pogórza. Widzicie ten kształt?


Innego znów dnia postanowiłem uwiecznić piękne zachody słońca w Burzynie. Na początek widok w stronę Mesznej Opackiej.

Jest i kościół na Elsowie.

Na razie byłoby tego na tyle. Wkrótce pewnie znów wygrzebię coś ciekawego...

środa, 27 grudnia 2017

Projekt "Furmaniec 12" widziany z przeciwległego wzniesienia.

Tym razem trochę inaczej. Na dziś nie zdjęcie z ale w stronę Furmańca. Zobaczmy jak wzniesienie prezentuje się z ul. Łowieckiej w Tuchowie.

niedziela, 24 grudnia 2017

Tak świątecznie, prezencik dla Was. Kilka nigdy nie publikowanych fotek.

Prezencik pod choinkę dla śledzących mojego bloga. Kilka niepublikowanych dotąd zdjęć.

To nie Gruzja moi drodzy. To Tatry z okolic Keżmaroka na Słowacji.

Taniec mgieł z Połoniny Caryńskiej z widokiem w stronę Tarnicy.

Karlstejn, zamek Karola Wielkiego w Czechach.

Tarnów też bywa piękny. Ulica Wałowa popołudniu.

Bazylika Mariacka z wieży ratuszowej.

Podoba się? Będą kolejne!

Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Bożego Narodzenia!

Zdrowych, spokojnych i wesołych Świąt! Niech obfitują one we wspaniałe chwile, spędzone w gronie najbliższych. Niech nowo narodzona Boża Dziecina przyniesie Wam wiele łask, a stół wigilijny wypełni się wieloma wspaniałymi potrawami i smakołykami. W sylwestra życzę Wam szampańskiej zabawy do rana, a Nowy Rok niech obfituje choć trochę w więcej spokoju, którego tak w tym zagonionym świecie brakuje. Abyście choć na chwilę przystanęli, rozejrzeli się wokół siebie i zauważyli jaki piękny jest nasz świat. Życzę Wam również wielu wspaniałych podróży i jeszcze piękniejszych zdjęć z tychże.



środa, 13 grudnia 2017

Projekt "Furmaniec 12" ukończony! Listopad i grudzień.

Tak! Udało się! Dziś rano wykonałem ostatnie z 12 zdjęć z każdego miesiąca w roku 2017 na Tatry ze wzgórza Furmaniec w Tuchowie.

Dziś prezentuję listopadową oraz grudniową obserwację Tatr. Projekt uważam oficjalnie za ukończony (możliwe, że z grudnia uda się wykonać jeszcze lepszą fotografię, wtedy umieszczę kolejną).

Listopad 2017

Grudzień 2017

sobota, 25 listopada 2017


Mapa dojazdu



Serdecznie zapraszamy na "I Tuchowski Festiwal Podróżników"!!
www.mypogorzanie.pl
www.tuchow.pl
www.facebook.com/TuchowskiFestiwalPodroznikow/
https://www.facebook.com/events/298655610626404/

<<<<PROGRAM>>>>
Zapraszamy na I Tuchowski Festiwal Podróżników!!
Odbędzie się on o godz. 17:00 w Centrum Kultury w Tuchowie na ul. Chopina 10.

17:00 – rozpoczęcie festiwalu, przywitanie podróżników i przybyłych gości.

17:15 – 18:00 – Prelekcja Albina Marciniaka, pt. „Polska od spodu”
Albin Marciniak jest fotografikiem, reporterem, dziennikarzem, radiowcem i prezesem Fundacji Klub Podróżników „Śródziemie” z Krakowa. Jego wielką pasją są zamki i podziemia polskie. „Polska od spodu”, to podróż po najciekawszych podziemiach naszego kraju, takich jak. np. kompleksy poniemieckie w Górach Sowich, Międzyrzecki Rejon Umocniony, krypty i katakumby oraz wiele innych tego typu miejsc, niekiedy niedostępnych dla turystów.
https://klubpodroznikow.com/

18:15 – 19:00 – Prelekcja Marka Podrazy pt. „Malediwy na własną rękę – czyli wizyta w raju”
Marek Podraza jest przykładem osoby, która uświadamia nas, że jeżeli chcemy zobaczyć najpiękniejsze miejsca świata, to wcale nie musimy wydawać na nie ogromnych pieniędzy. W czasie swoich wypraw zwiedził 37 krajów. Malediwy. Prelekcja pt. „Malediwy na własną rękę – czyli wizyta w raju.”, przeniesie nas w miejsce znane nam jedynie z folderów najdroższych biur podróży i pokaże w jaki sposób mogą być one dostępne dla każdego.
https://wczterystrswiata.blogspot.com/

19:00 – 20:00 – przerwa obiadowa. Możliwość oglądnięcia wystawy, pt. „Małopolskim Szlakiem Zamków, Skansenów i Podziemi Turystycznych” Klubu Podróżników „Śródziemie” oraz "Dzień Dobry z Pasma Brzanki". Wizyta przy stoiskach podróżników. Pokaz zabytkowej Łady „Żiguli”, która wraz z Michałem Paterem, przejechała kilkadziesiąt tysięcy kilometrów - znad samego Jeziora Bajkał, aż do Polski.
www.klubpodroznikow.com
www.fb.com/DzienDobryzPasmaBrzanki

20:00-21:00 – Prelekcja pt. „Rosja i kraje bloku wschodniego autostopem, czyli podróże Michała Patera”
Michał Pater jest przykładem na to, że jeżeli chce się spełniać marzenia, to należy po prostu wziąć ze sobą swój plecak, parę złotych, trochę jedzenia, kilka ubrań i pojechać w siną dal. Podróżuje autostopem już od kilkunastu lat. Do tej pory, poza krajami europejskimi, odwiedził najbardziej odległe, azjatyckie, rubieże Rosji i krajów byłego związku radzieckiego. Jego kanał „Autostopem na koniec świata” na portalu www.youtube.com odwiedzają regularnie setki tysięcy osób. Zapuszczał się już w takie miejsca jak pustynna Mongolia, Kirgistan, Gruzja czy też rosyjska tajga. Podczas ostatniej, freelancerskiej wyprawy, wraz z Maciejem Barańskim odwiedzili jedne z najbardziej tajemniczych miejsc na świecie – Przełęcz Diatłowa, „Diabelski cmentarz” oraz okolice upadku meteorytu tunguskiego. A wszystko to autostopem, lub jak się później okazało, również „czołgostopem” i „śmigłostopem”. Podczas prelekcji zobaczymy nie tylko same zdjęcia i usłyszymy opisy autora ale i zobaczymy bardzo ciekawe materiały filmowe z odwiedzanych miejsc.
https://www.facebook.com/autostopemnakoniecswiata/
https://www.youtube.com/channel/UCcnATEeoZj__3e7JvdNWIpA

ORGANIZATORZY
Stowarzyszenie „My Pogórzanie”

Dom Kultury w Tuchowie
www.dk.tuchow.pl

PATRONAT HONOROWY
Urząd Gminy w Tuchowie
www.tuchow.pl

Uniwersytet Rzeszowski
http://www.ur.edu.pl

Samorząd Studentów Uniwersytetu Rzeszowskiego
http://www.urz.pl

PATRONAT MEDIALNY
TEMI – Galicyjski Tygodnik Informacyjny
http://www.temi.pl

www.pogorza24.pl

http://www.ryglice-okolice.pl

SPONSORZY
Winnica Rodziny Steców
http://www.winnicarodzinystecow.pl

Restauracja „Strych” Pub
https://www.facebook.com/Strych-128571937475367/

czwartek, 2 listopada 2017

Akcja "Znicz dla żołnierzy".

1 listopada to moje ulubione święto liturgiczne w roku. Chyba głównie z tego powodu, że interesują mnie cmentarze oraz fotografowanie ich nocą. Nie ma chyba lepszej okazji jak właśnie ten jedyny i niepowtarzalny dzień w roku, gdy miejsca upamiętniające naszych zmarłych rozświetlają się tysiącami zniczy. Jeżeli dołoży się do tego latarki, to efekt na prawdę może być ciekawy. Dodatkowo w tym roku uczestniczyłem w akcji "Znicz dla żołnierzy" naszego Stowarzyszenia "My Pogórzanie". Polegała ona na tym, iż na każdym odwiedzonym cmentarzu z I wojny światowej stawiałem zapalony znicz. Cmentarze, które odwiedziłem, prezentuję na mapce poniżej.


Na początku Tuchów i cmentarz nr 164 w Lesie Tuchowskim. Szkoda, że jest bardzo zaniedbany i brakuje na nim takich elementów jak figura Chrystusa z krucyfiksu, płaczące niewiasty oraz ogrodzenie.

Kolejnym punktem wyprawy był cmentarz nr 164 na wzgórzu Ambony z krzyżem w masywie Furmańca, z którego często fotografuję Tatry. Przypomnę, iż pomiędzy dwoma nagrobkami, na pierwszym planie, znajduje się słynne fejfa hungaricum, które jest swoistym symbolem Węgrów na emigracji. Dawniej był to głównie rodzaj pomnika nagrobnego, z którego symboli można było odczytać czym zajmowała się osoba przed śmiercią, a niekiedy nawet w jaki sposób zmarła.

Ważnym punktem na trasie był oczywiście Cmentarz Legionistów Polskich w Łowczówku, gdzie żołnierze w Boże Narodzenie 1914 r. przelewali krew za wolność naszego kraju.

Następnie odwiedziłem charakterystyczny cmentarz nr 187 w Lichwinie z bramą, której zwieńczeniem są głowy z hełmami antycznych wojowników. Miejsce to zostało oczywiście zaprojektowane przez Hansa Scholza. Wewnątrz odnaleźć możemy nagrobek znanego austriackiego malarza i grafika - Franza Hofera.


Następnie wybrałem się sfotografować cmentarz nr 185 w Lichwinie na słynnym "Wzgórzu Cukru". Nazwane zostało tak przez żołnierzy z powodu charakterystycznego, zaokrąglonego kształtu. W miejscu tym pochowano ponad 800 żołnierzy. Żeby tego było mało, nagrobki ułożone są niczym na polu bitwy, w kilku miejscach na wzgórzu. Wokół rozsiane są również wgłębienia po stanowiskach bojowych.

Po drodze do kolejnych, bardzo oryginalnych cmentarzy, nie mogłem oczywiście ominąć zapomnianego przez los numeru 148 na mapie. Mówiąc szczerze, wygląda to strasznie... Już wcześniej pisałem o nim post. Będę jednakże ciągle o tym miejscu przypominał. Może ktoś w końcu spostrzeże, co tutaj się dzieje.

Ach on... Ten jedyny w swoim rodzaju. Numer 118 w Staszkówce na wzgórzu Patria. Miejsce, z którego przy dobrej pogodzie możemy fotografować nagrobki na tle Tatr, a wokół 360-stopniowy widok. W dodatku ta nocna łuna...


Jeżeli ktoś jest fanem architektury zamkowej, musi w naszym kraju zobaczyć takie miejsce jak Wawel, Zamek Królewski czy Malbork. Jeżeli ktoś kocha się w pięknych kamienicach, to musi odwiedzić ulicę Piotrowską w Łodzi. Jeżeli ktoś uwielbia piękne pałace, to powinien choć raz zobaczyć Wilanów, itd. Jeżeli ktoś jednak interesuje się historią I wojny światowej i cmentarzami, które po niej pozostały, obowiązkowo musi zobaczyć wzgórze Pustki w Łużnej i cmentarz nr 123, który jest sztandarowym przykładem tego typu konstrukcji. W miejscu tym toczyły się zażarte walki w czasie Bitwy Gorlickiej w maju 1915 r. Poza tym jest to największy powierzchniowo cmentarz z I wojny światowej na terenie Galicji Zachodniej. Wzgórze jest tak wysokie, że przy dobrej widoczności można stąd ponoć zobaczyć Tatry. Na szczycie znajduje się najważniejszy punkt, który idealnie obrazuje potęgę tego cmentarza. Jest to gontyna, zaprojektowana przez (w moim mniemaniu) najwspanialszego projektanta cmentarzy z okresu I wojny światowej - Dusana Jurkovica, który tworzył niedoścignione konstrukcje w Beskidzie Niskim.


Noc była wspaniała ale wszystko, co dobre, szybko się kończy, a rano trzeba wstać do pracy, więc zebrałem sprzęt i wyruszyłem w podróż powrotną. Noc była piękna i zapewne, jeżeli 2 listopad byłby dniem wolnym, to pewnie na pogórzańskich cmentarzach zostałbym do rana. Wspaniałe miejsca, prawda?